O mnie

WITAJ NA MOJEJ STRONIE DROGI GOŚCIU!

Jeżeli już tu trafiłeś, prawdopodobnie oznacza to, iż szukałeś w internecie informacji na temat chorób autoimmunologicznych oraz diety, która ewentualnie by mogła ją poskromić albo chociaż dać cień szansy na remisję.

Blog ten powstał w celu pomagania innym w ich troskach i desperacji jakie niesie ze sobą choroba przewlekła. Człowiek czuje się bardzo bezradny i ograniczając się do brania sterydów i immunosupresantów, ufania temu co mówią lekarze, popada w depresję. Na własnej skórze przekonałam się, że taka droga prowadzi donikąd, trzeba zrobić coś więcej. Nie tylko dla siebie ale również dla swoich bliskich.

NIE PANIKUJ TYLKO ORGANIZUJ! POZBĄDŹ SIĘ STRACHU.

Nigdy nie daj sobie wmówić, że to co jesz nie ma na Ciebie żadnego wpływu oraz, że tylko grzeczne branie leków pomoże wyciszyć Twój wściekły układ odpornościowy żeby sam Cię nie zabił. Czy nasz organizm jest takim idiotą, żeby popełnić samobójstwo? Jak mogłabym dać się omamić tak, że lekarz mi wpiera, że tak już będzie do końca życia (albo gorzej), że muszę pogodzić się ze swoją chorobą i poddać się wszelkim terapiom wydłużającym moje życie włącznie z ostatnio zaproponowaną mi chemioterapią? Właśnie dlatego, że nigdy nie dałam wiary tym słowom jestem dzisiaj w takim punkcie a nie innym i mam się całkiem nieźle.

Dieta oraz zdrowy i aktywny styl życia to tak szczerze mówiąc 75% Twojego sukcesu. Pozostałe 25% to skłonności genetyczne ale dobrą informacją jest to, że geny można odwrócić! Jedyne czego potrzebujesz to cierpliwość i determinacja w dążeniu do celu, czyli do zdrowia i dobrego samopoczucia. To właśnie Ty masz ogromny wpływ na to jak będziesz funkcjonować i jaką świadomość swojej choroby i metod jej wyciszenia będziesz posiadać. Nie trać czasu na trwanie w swojej depresji, bierz się do roboty, pomóż najpierw sobie a później innym zagubionym w swoim otoczeniu!

O MNIE.

Ja choruję 15 lat, od kilku wiem, że na pierwotny zespół Sjögrena (PSS). Miałam też Hashimoto w eutyreozie ale po czterech miesiącach diety bezglutenowej bezpowrotnie odeszło. Pod wpływem leków wyindukowano u mnie toczeń z zajęciem nerek oraz przeciwciała antykardiolipinowe.

Przez wiele lat żyłam w nieświadomości czym jest moja choroba. Równie często zadawałam sobie pytanie dlaczego to właśnie mi się przydarzyło?Nie wierzę w przypadki a w przeznaczenie, w związku z tym zmieniłam postrzeganie siebie w tej sytuacji jako ofiary na wybrańca, który może całym sobą uchronić swoich bliskich i udowodnić, że dzięki własnej nieprzymuszonej woli jeśli tylko chcę mogę zmienić wszystko i przekazać swoim dzieciom coś naprawdę cennego! Ty też możesz! Wiedzę, której nie nauczą ich w szkole, śmiałość do wyróżniania się w tłumie i umiejętność asertywności oraz powiedzenia pospolitości NIE! Wszystko przez sposób odżywiania jaki wprowadziłam w naszym domu. Początkowo pokładałam w nim tylko nadzieję na poczucie się lepiej. Później stał się moją pasją i moim stylem życia i zarażam nim wszystkich dookoła. Czy dacie wiarę, że mój 8-letni syn potrafi powiedzieć NIE, kiedy częstują go cukierkami w szkole? Że nie przepada za innym ciastem niż to upieczone w domu?

Gdybym miała opisać mój sposób odżywiania powiedziałabym tak: nie jestem weganką bo nie kieruję się zasadami wegan. Uwielbiam jednak wegańskie jedzenie i najczęściej tak gotuję ale zdarza mi się zjeść sushi z dzikim wędzonym łososiem albo miód, stąd bliżej mi do wegetarianizmu. Nie jem glutenu, nabiału, białego cukru, jajka, bananów, ananasów, szparagów, orzeszków piniowych, gumy guar, wanilii i jajek. Moja opowieść <— tutaj możesz przeczytać więcej.

Mam nadzieję, że znajdziesz tutaj mnóstwo przepisów, które wyjdą Ci na zdrowie i pozwolą Ci się cieszyć z posiłku!